Koronawirus – zasady bezpieczeństwa w sklep...

Koronawirus – zasady bezpieczeństwa w sklepie

| Michał Wyskiel | Aktualności

Gdy jeszcze pracowałem naukowo, miałem niewątpliwą przyjemność przez kilka miesięcy zajmować się tematyką badań nad lekami przeciwko wirusowi HIV. Pozwoliło mi to dosyć dobrze zgłębić wiedzę na temat różnych wirusów i możliwych do zastosowania leków, by móc z wykorzystaniem dostępnych narzędzi wraz z zespołem spróbować opracować nowe substancje aktywne i ich nośniki. W poniższym artykule postaram się przybliżyć tematykę samych wirusów w sposób, który powinien przypaść do gustu nawet osobom nie mającym nigdy styczności z tym zagadnieniem. Zastrzegam jednak, że nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale staram się na bieżąco analizować sytuację i dostępne materiały naukowe.
W czasie pandemii często pojawiają się pytania o bezpieczeństwo w domach, miejscach publicznych i sklepach.  Zawarta poniżej wiedza nie dotyczy tylko sklepów zoologicznych – przytoczone zasady i informacje można wykorzystać w każdej placówce handlowej.

Wirus a bakteria – najważniejsze różnice

Należy sobie zdawać przede wszystkim sprawę z tego, iż wirusy nie są organizmami żywymi. Nie posiadają organelli, nie prowadzą fotosyntezy, nie odżywiają się i nie wydalają niczego. Same nie potrafią się rozmnożyć – w tym celu potrzebują komórki gospodarza. Wirus to mikroskopijna kapsułka wypełniona informacją genetyczną. Tym różnią się od znacznie większych bakterii. Skoro nie pożywiają się ani nie prowadzą procesów metabolicznych, nie możemy na nie wpłynąć antybiotykiem. Z tego względu stosowanie tej grupy leków w przypadku wirusa (także wirusa grypy) jest zupełnie bezcelowe i jedyne do czego może prowadzić, jest powstawanie lekoopornych szczepów bakterii. Dlatego tak bardzo zwraca się uwagę na nadużywanie antybiotyków w skali globalnej.

W jaki sposób wirus się powiela?

Skoro nie potrafią się rozmnożyć, wirusy opanowały inną metodę przedłużenia swojego istnienia. Po podczepieniu się do odpowiedniej komórki gospodarza wirus wpuszcza do niej swój materiał genetyczny. W ten sposób przejmuje on działalność całej komórki na własny użytek. Jedynym zadaniem przejętej komórki od tej chwili będzie tworzenie kopii wirusa. Jak duża jest skala takiej „produkcji”? Tak duża, że zainfekowana komórka zostaje fizycznie rozerwana, a pozostałość wnętrza komórki rozlewa się tworząc stan zapalny.

Źródło: Viralzone

Dlaczego wirus jest tak zaraźliwy?

Wydawać by się mogło, że mała „kapsułka”, która nie posiada żadnych narządów, nie potrafi się samodzielnie poruszać i samemu rozmnożyć poza organizmem żywiciela, ma niewielkie szanse na przetrwanie. Tymczasem już sam wirus grypy jest wysoce zaraźliwy. Koronawirus dostaje się do organizmu wraz z wdychanym przez nas powietrzem lub poprzez naniesienie go na usta, np. przy dotykaniu twarzy. Po rozmnożeniu w układzie oddechowym człowieka wspomniane wyżej pozostałości komórki „zalewają” płuca, przez co powstaje odruch kaszlu i kichanie. Wraz z wydzieliną na zewnątrz organizmu człowieka wydostaje się wirus, który zaraża kolejnego żywiciela, i tak dalej… Wirusy przenoszące się drogą kropelkową są w tym aspekcie fascynujące, bowiem wykorzystując komórkę gospodarza nie tylko się powielają, ale dzięki pozostałościom tego procesu „zmuszają” do kaszlu, a sama wspomniana wydzielina staje się ich nośnikiem.

Co z odpornością?

Organizm ludzki jest wyposażony w system odpornościowy. Pewne jego komórki zapamiętują obraz patogenu, więc przy kolejnej infekcji takim samym wirusem organizm wie, w jaki sposób szybko sobie z nim poradzić. Niestety koronawirusa z Wuhan nie może znać, ponieważ pojawił się on niedawno, a w dodatku już zdążył raz zmutować. Dlatego walka organizmu przy zarażeniu zawsze trwa odpowiednio dłużej niż przy chorobie, na którą jesteśmy zaszczepieni.

Dlaczego osoby starsze są bardziej narażone na powikłania?

Osoby młode oraz w sile wieku, o ile są zdrowe, dysponują sprawnym i wyregulowanym układem odpornościowym, który nasila swoje działania podczas infekcji i wygasza je, gdy wróg zostaje pokonany. U osób starszych oraz z upośledzoną odpornością sytuacja wygląda inaczej. Rozregulowany układ odpornościowy może nie „wygasić” swojej działalności na czas, przez co z pełną mocą atakuje osłabionego wirusa uszkadzając przy okazji komórki własne. Obecność wirusa uszkodziła zatem w pewien sposób układ odpornościowy organizmu. Zjawisko takie nazywa się „burzą cytokin”. Dlatego właśnie po epidemii SARS u wielu pacjentów dużo łatwiej kolejne zakażenia wirusowe przynoszą silne powikłania, ze śmiercią włącznie.

Jak się ustrzec przed zakażeniem?

Najważniejsza jest profilaktyka. Należy unikać przebywania w grupach. Regularnie myć ręce (wirus ten jest otoczony błoną lipidową, więc każde mydło jest skuteczne). Dezynfekować wszystkie powierzchnie, które mają styczność z innymi ludźmi. Ale przede wszystkim obserwować siebie i zmienić nawyki, z których często nie zdajemy sobie sprawy, jak np. nieświadome dotykanie ust i twarzy ręką, która wcześniej znalazła się na klamce, blacie lub rurce w autobusie.

Źródło: nbcnews.com

Czy dzieci nie chorują?

Wiele osób tak twierdzi. Dziś z tego powodu jedna z pań, która przyszła z dzieckiem do Sklepu, bo chciało ono „obejrzeć zwierzątka” zagroziła lawiną negatywnych komentarzy po mojej uwadze, aby zapanować nad dzieckiem, które biegało po sali sprzedaży dotykając wszystkich akwariów i zabawek dla psów, kaszląc przy tym.
Trzeba rozróżnić zjawisko „odporności” oraz „braku widocznych objawów”. Najnowsze badania wykazują, iż dzieci chorują z powodu koronawirusa z Wuhan równie często jak dorośli, ale nie wykazują objawów chorobowych. W przeciążonym systemie opieki zdrowotnej nikt nie bada dzieci, które wydają się być zdrowe. Jednak praca pt. „Epidemiology and Transmission of COVID-19 in Shenzhen China: Analysis of 391 cases and 1,286 of their close contacts” wykazuje jasno, że dzieci są tak samo podatne na zarażenie jak osoba dorosła. Osobnika, który pomimo zdolności roznoszenia patogenu nie wykazuje objawów chorobowych nazywamy „nosicielem”.
Dzieciom bardzo trudno wytłumaczyć konieczność zmiany pewnych zachowań: częstego mycia rąk, kichania w chusteczkę, nie dotykania twarzy i okolic ust. Dlatego właśnie są często nieświadomym powodem choroby u starszych osób w rodzinie, w tym dziadków.

W związku z powyższymi informacjami, od najbliższego poniedziałku, tj. 16.03.2020r. Sklep Ocelot-Zoo wprowadza więcej zasad. Zachęcamy do wizyty w sklepie i będzie on otwarty najdłużej jak to będzie możliwe, aby nikt nie miał problemów z zakupem karmy i akcesoriów dla zwierząt. Dla dobra i zdrowia wszystkich prosimy jednak o:
  1. Nie przychodzenie do sklepu, jeśli wykazujecie Państwo objawy grypy lub przeziębienia – w przypadku podwyższonej temperatury, kaszlu, kataru.
  2. W miarę możliwości prosimy wchodzić pojedynczo – sklep jest mały, więc łatwo o kontakt z innym człowiekiem.
  3. Prosimy nie przychodzić w większych grupach. Pogoda jest piękna i zachęca do spacerów, ale znajomi, jeśli idą z Państwem, mogą zostać na zewnątrz 😊
  4. To nie jest dobry czas na „zwiedzanie”. Wiemy, że szkoły i ośrodki kultury są zamknięte, tak samo jak Palmiarnia Miejska. Warto jednak zapewnić dzieciom rozrywkę w domu lub innym bezpiecznym miejscu.
  5. Rozumiemy, iż brak szkoły i opieki przez dziadków może sprawić, że dziecka nie ma z kim zostawić na czas zakupów. Prosimy wcześniej wytłumaczyć, żeby dziecko trzymało się blisko rodzica, a ręce najlepiej miało w kieszeni, by nie narażać siebie i innych na roznoszenie wirusa.
  6. Bardzo prosimy, w miarę możliwości, o nie dotykanie wszystkich zabawek i przysmaków. Warto najpierw zapytać sprzedawcę o strukturę danej rzeczy. O to czy zabawka piszczy. Czy jest twarda lub miękka, itd. Po każdym takim kontakcie z Klientem zabawki powinno się dezynfekować i staramy się to robić, a nie zawsze jest taka możliwość ze względu na materiał, z którego jest wykonana. W takim wypadku jesteśmy zmuszeni izolować zabawki na okres 9 dni (jest to okres, przez jaki według WHO wirus jest w stanie przetrwać na przedmiotach), co jest dodatkowym obciążeniem dla sklepu.
  7. Zachęcam do wcześniejszego kontaktu jeżeli uważacie Państwo, że danej rzeczy może tymczasowo nie być w ofercie. Ostatni czas był dosyć intensywny pod względem handlu, przez co najbliższe dni będą pełne dostaw, przyjazdów kurierów i przedstawicieli handlowych z terenu całej Polski. Aby niepotrzebnie nie stać w kolejce, warto się wcześniej skontaktować.

Przy każdej możliwej okazji lada, klamki i terminale są dezynfekowane. Używamy w tym celu roztworu izopropanolu oraz preparaty zawierające chlorek didecylodimetyloamonu. W przypadku konieczności przetarcia powierzchni, które stykają się z dłońmi, prosimy o chwilę cierpliwości. Pracownik w przerwie po każdym kliencie myje dłonie, więc warto zaczekać, aż wszelkie przysmaki, kości i inne gryzaki poda sam sprzedawca.

Najczęstsze pytania i odpowiedzi

  1. Czy sklep będzie otwarty mimo pandemii?
    Jeżeli tylko będzie to prawnie dozwolone, a sama obecność w sklepie nie będzie stwarzać zagrożenia dla osób w nim przebywających, to tak. Nie planujemy przerwy w funkcjonowaniu.
  2. Czy planuje się przerwy w dostawach?
    Sytuacja zmienia się dynamicznie, ale póki co dostawy większości produktów są zapewnione i przyjeżdżają cyklicznie. Wiele zależy od pracy firm kurierskich, ale na dzień dzisiejszy nie spodziewamy się problemów. W przypadku zmian będziemy o tym informować.
  3. Czy można zamówić zakupy z dostawą do domu?
    Owszem. Można także uzyskać darmową wysyłkę do paczkomatu za kwotę od 40zł. lub przesyłkę kurierską od 100zł. O szczegółach pisaliśmy TU
  4. Moje dziecko jest zdrowe. Czy możemy przyjść do sklepu by pokazać mu ryby?
    Sklep jest otwarty dla wszystkich, jednak z uwagi na panującą pandemię nie zaleca się „zwiedzania”. Dziecko i dorosły, którzy nie wykazują objawów wcale nie muszą być zdrowi. Więcej informacji było podanych powyżej.
  5. Częste pytanie właścicieli czworonogów: Czy pies lub kot może przenosić koronawirusa?
    Nie. Ten konkretny wirus jest świetnie przystosowany do przenoszenia się między ludźmi i nie wydaje się na chwilę obecną, aby „potrzebował” przenosić się na inne gatunki zwierząt.
  6. Częste pytanie akwarystów: Czy preparaty, których używa się do dezynfekcji w domach mogą mieć wpływ na akwarium?
    Raczej nie. Wiele substancji używanych w tym celu to roztwory wodne, gdzie np. izopropanol ma nieograniczoną rozpuszczalność w wodzie. Część substancji zagraża życiu wodnemu, jednak niebywale trudno byłoby wytworzyć tak stosunkowo duże stężenie środka dezynfekcyjnego przy czyszczeniu powierzchni lub odkażaniu pomieszczenia, aby zagroziło to zwierzętom przebywającym w zbiorniku. Dla pewności można umieścić w filtrze nowy wkład z węglem aktywnym.
Michał Wyskiel

Michał Wyskiel

Specjalista chemii wody, miłośnik wykorzystania fitoremediacji w oczyszczaniu wód. Związany z zoologią od ponad 10 lat, z wykształcenia chemik. Autor artykułów traktujących o chemii i mikrobiologii w środowisku wodnym. Zwolennik łączenia zalet i korzyści akwariów typu 'low-tech' i 'high-tech'. Zawsze otwarty na nowe pomysły i projekty.
czytaj