Odkrywamy tajemnice Zoologii – Obroże o...

Odkrywamy tajemnice Zoologii – Obroże owadobójcze

| Michał W. | KotyPsy

Obroże owadobójcze są nadal jedną z najczęściej stosowanych metod zwalczania pcheł i kleszczy, które pragną pasożytować na naszych czworonogach. W tym artykule postaram się w miarę jasno opisać stosowane w nich substancje aktywne.

Zdecydowanym plusem obroży owadobójczej jest łatwość jej stosowania:
Dokonujemy zakupu w specjalistycznym sklepie zoologicznym lub u weterynarza, wyjmujemy z opakowania, zakładamy zwierzakowi na szyję, odcinamy nadmiar i mamy względny spokój na kilka miesięcy.
Czy jednak jest to aż tak łatwe? Czy możemy polegać jedynie na obrożach?

Olejek cedrowy

Na rynku artykułów zoologicznych możemy się spotkać z przeróżnymi sposobami ochrony psów i kotów przed pasożytami. Dostępne są wspomniane wcześniej obroże owadobójcze, ale także zasypki, krople, spray-e, a nawet preparaty podawane poprzez przewód pokarmowy.
Nic więc dziwnego w tym, że producenci rozpoczęli wyścig w długości okresu aktywnego działania tej formy ochrony.
Jak to robią? Cóż: jedni stosują mieszaniny substancji o różnym okresie działania, inni stawiają na nowe technologie – w strukturze obroży znajdują się niezliczone mikropory, które „otwierając się” w różnym okresie czasu uwalniają w przybliżeniu stałe dawki substancji aktywnych przez kilka miesięcy.

Olejek miętowy

Składniki (w różnych proporcjach) obroży biologicznych to głównie olejki eteryczne, których właściwości są znane od wieków. Te najczęściej stosowane są wypisane poniżej. Wytłumaczone zostały właściwości jedynie najbardziej „egzotycznie-brzmiącego” D-limonenu.
Trwałość takich obroży (aktywne działanie) to od 1-3 miesięcy.

W skład obroży biologicznych wchodzą (w różnych proporcjach):

Olejek geraniowy (Geranium, Pelargonium)
Olejek cedrowy
Olejek miętowy
Olejek eukaliptusowy
D-limonen
– sam limonen jest odpowiedzialny za zapach cytryn, znajduje się głównie w ich skórce. D-limonen może działać drażniąco na oczy, więc zaleca się dokładne mycie rąk po kontakcie z tym związkiem, aby nie narazić się na podrażnienie.

Obroże biologiczne mogą być stosowane u szczeniąt (od 1. miesiąca życia), psów dorosłych, starszych, suk karmiących, u zwierząt mających bliski kontakt z dziećmi, o ile oczywiście producent nie zaleci inaczej.

Większość z nich jest wodoodporna (olejki eteryczne to substancje hydrofobowe – „odpychają” wodę). Ponadto olejki eteryczne posiadają silne właściwości antyseptyczne (zdolność eliminacji drobnoustrojów znajdujących się na żywych tkankach), łagodzące oraz pielęgnacyjne.
Oczywiście przy wyborze obroży biologicznej należy kierować się także własnymi preferencjami. Olejki eteryczne mogą uczulać, więc warto zapytać o skład konkretnej obroży, aby nie mieć problemów z własnym zdrowiem.

Fipronil

Obroże chemiczne stosowane są na ogół u psów przebywających poza domem i nie mających częstego kontaktu z dziećmi. Zastosowanie substancji syntezowanych chemicznie wydłuża czas ich działania, który waha się od 2-8 miesięcy. Niektóre z nich charakteryzują się intensywnym zapachem, natomiast inne – są całkowicie bezzapachowe. Wszystko uzależnione jest od ich składu.

Składniki (w różnych proporcjach) obroży chemicznych:
Permetryna – syntetyczny związek organiczny o silnym działaniu owadobójczym (działanie owadobójcze podczas kontaktu oraz po spożyciu przez owada). Bardzo toksyczny dla organizmów wodnych i kotów. Stosunkowo nieszkodliwy dla psów i ludzi. Szeroko stosowany w rolnictwie, na fermach drobiu, a nawet w Afryce przeciw owadom przenoszącym malarię.
(1RS,3RS;1RS.3RS)-3-(2,2-dichlorowinylo)-2,2-dimetylocyklopropanokarboksylan 3-fenoksybenzylu – substancja
o skomplikowanej dla zwykłego człowieka nazwie jest składnikiem (a właściwie prekursorem) do syntezy związków opatentowanych przez wiele firm znanych z zakresu ochrony upraw roślin. Substancja o silnym działaniu owadobójczym, zabija owady w każdym stadium rozwoju. Wysoce niebezpieczny dla organizmów wodnych. Ze względu na dużą skuteczność stosowany jako substancja aktywna w obrożach owadobójczych.
Fipronil – znany przede wszystkim z kropel owadobójczych (jest to jeden z ich głównych składników aktywnych). Wykazuje działanie owadobójcze . Wysoce toksyczny dla organizmów wodnych, ma długi okres półtrwania w glebie. Stosowany na szeroką skalę jako insektycyd (do zwalczania owadów). Wykazuje wysoką skuteczność w stosunku to zabijania owadów w każdym stadium rozwoju.
Pyriproxifen – stosowany do zwalczania owadów w stadium larwalnym. Można go spotkać w preparatach do zwalczania larw komarów w stawach/oczkach wodnych.
Imidaklopryd – insektycyd, którego działanie opiera się na zahamowaniu działania neuroprzekaźników w ciele owada, co skutkuje jego paraliżem i/lub śmiercią.
Flumetryna – substancja stosowana jako środek roztoczobójczy. Wykazuje właściwości odstraszające kleszcze, więc zapobiega ich żerowaniu. Według niektórych źródeł pomaga także w leczeniu świerzbowca ludzkiego. Niebezpieczna dla środowiska wodnego.

Obroże chemiczne stosuje się u psów dorosłych, choć niektórzy producenci stosujący w swoich produktach Imidaklopryd lub Flumetrynę zalecają swoje obroże także dla kociąt (od 10. tygodnia życia) oraz szczeniąt (od 7. tygodnia życia).

Czy należy bać się składu obroży owadobójczych?
Ich składniki to od lat znane związki chemiczne. Lata badań wykazały dokładnie, jakie dawki są bezpieczne dla czworonogów.
Przy zachowaniu odpowiednich zaleceń producenta dotyczących wieku zwierzęcia oraz przeznaczenia (dla kotów i/lub dla psów) nie ma bezpośredniego zagrożenia zatruciem zawartych w nich związkach.

Należy zawsze przyjąć zasadę, iż każda substancja jest trucizną – jej właściwości zależą jedynie od dawki. Obrazowy przykład, który zawsze podaję: w przypadku NaCl (chlorek sodu, sól kuchenna) dawka śmiertelna to 3g./kg. masy ciała, więc dla osoby ważącej 50kg. jest to 150g. Czy zatem powinniśmy przestać używać soli?  Nie. Należy jedynie ograniczyć jej spożycie ze względów zdrowotnych (nadużycie prowadzi przecież do chorób serca oraz nadciśnienia tętniczego).

Reasumując, „chemii” w obrożach nie trzeba się bać. Należy jej jedynie używać „z głową”.
Wtedy pozbędziemy się pcheł i kleszczy, za co nasz zwierzak będzie nam wdzięczny.

Avatar photo

Michał W.

Specjalista chemii wody, miłośnik wykorzystania fitoremediacji w oczyszczaniu wód. Związany z zoologią od ponad 10 lat, z wykształcenia chemik. Autor artykułów traktujących o chemii i mikrobiologii w środowisku wodnym. Zwolennik łączenia zalet i korzyści akwariów typu 'low-tech' i 'high-tech'. Zawsze otwarty na nowe pomysły i projekty.
czytaj