What’s Killing Our Pets? – wersja ...

What’s Killing Our Pets? – wersja polska

| Michał W. | KotyPsy

Rządowi nie udaje się odpowiednio kontrolować składników karmy dla zwierząt.

Branża karm dla zwierząt jest warta miliony dolarów rocznie. W podziękowaniu za nasze pieniądze, powinniśmy ufać firmom, iż zapewnią naszym zwierzętom odpowiednią jakość pożywienia. Niedawno ujawnione fakty dotyczące karm dla zwierząt sprawiły, że nasze zaufanie zmalało. Ale podczas, gdy wielu było zrozpaczonych tragiczną śmiercią kochanych zwierzaków, o wiele więcej osób byłoby zszokowanych dowiedziawczy się, że przemysł karm ma długą historię wyniszczania naszych czworonożnych przyjaciół.

Moje pierwsze poszukiwania informacji  o firmach miały miejsce w 1990 roku, kiedy moje dwa psy zachorowały po zjedzeniu karmy znanej marki. Pierwszym faktem, który wyszedł na jaw było to, iż przemysł karm dla zwierząt nie podlega praktycznie żadnej regulacji. Jedynym wymaganiem jest, że przemysł musi spełniać wymogi dotyczące etykiet, na której musi widnieć nazwa i adres producenta, informacja o tym, czy produkt jest przeznaczony dla psów czy kotów, wagę pokarmu oraz analizę składu. Źródłem białka wypisanego w analizie może być cokolwiek: odpadki z rzeźni, potrącone zwierzęta, ciała zwierząt z ogrodów zoologicznych, a nawet ciała zwierząt uśpionych. Oczywiście przemysł zaprzecza, jakoby używał martwych psów czy kotów jako składnika swojego produktu. Jednakże pewien starszy rangą urzędnik z konglomeratu napisał do mnie: „Nie znam firmy utylizacyjnej w Stanach Zjednoczonych, która segreguje ciała martwych zwierząt od reszty surowca, by ich nie przetwarzać”.

Pies je psa?

Osobiście miałam możliwość prześledzenia drogi od uśpienia zwierzęcia w klinice weterynaryjnej w mieście, w którym mieszkam, do zakładów, gdzie jego ciało jest przetwarzane. Efekty procesu są wysyłane do firm produkujących karmy dla zwierząt. Pentobarbital, lek stosowany do usypiania tych zwierząt, kończy w karmie dla naszych czworonogów. Wyniki badań  przeprowadzonych przez Uniwersytet w Minesocie pokazał, iż Pentobarbital „przetrwał proces przetwarzania w niezmienionej formie”.

W latach 90-tych urzędnicy z FDA i Centrum Medycyny Weterynaryjnej (CVM) postanowili zbadać teorię, według której psy spożywały Pentobarbital jedząc karmę. Naukowcy opracowali test pozwalający na wykrycie Pentobarbitalu w suchych, popularnych karmach dla psów. Testy przeprowadzono w roku 1998, a następnie w 2000. Pierwsza seria badań wykryła jedynie obecność Pentobarbitalu, ale nie pokazywała stężenia, w jakim występował on w żywności. Następna seria badań składała się z 25 próbek: w piętnastu znaleziono Pentobarbital.
W Ol’ Roy, Heinz, Kibbles ‘n Bits, Trailblazer, Dad’s, Purina Pro Plan, Reward, i szeregu mniej znanych marek wykryto różne stężenia Pentobarbitalu.

Przeprowadzono także badania mające zaprzeczyć, iż to martwe psy i koty są źródłem Pentobarbitalu w karmie, FDA i CVM przeprowadziły badania DNA mające na celu ustalenie, jakie zwierzęta mogą znajdować się w żywności.
W oświadczeniu opublikowanym na swojej stronie internetowej stwierdzono, iż „pozostałości Pentobarbitalu w karmie pochodziły z usypianych zwierząt, bydła, a nawet koni”. Dwa lata później ich raport podważył American Jurnal of Veterynary Research pisząc: „Badania żadnej z 31 próbek nie wykazały zawartości białka pochodzącego od koni”. Dodatkowo stwierdzili: „Sporadycznie bydło usypiano Pentobarbitalem i dlatego nie jest ono uważane za prawdopodobne źródło tego związku w karmie dla psów”. Ich wniosek? „Wyniki naszych badań pozwalają ograniczyć poszukiwania źródła Pentibarbitalu”, chociaż nie podają danych (np. gatunków) odpowiedzialnych za zanieczyszczenie.

Zatrzymajcie truciznę, proszę

Według Federal Food, Drug and Cosmetic Act (FFDCA), skład karmy dla zwierząt może być zafałszowany, jeśli „żywność jest pakowana lub przechowywana w warunkach niehigienicznych, gdy jej składniki są zanieczyszczone,
a pokarmy nie zawierają żadnych trujących ani szkodliwych substancji”. Pentobarbital jest uważany za substancję niebezpieczną, byłoby zatem logiczne, iż FFDCA zrobi wszystko, aby usunąć ten związek z karm dla czworonogów.
Zapytałam dra Stephena Sundlofa, dyrektora FDA/CVM o to, jakie kroki podejmie organizacja, aby usunąć Pentobarbital ze wszystkich karm dostępnych w handlu. Odpowiedział: „Ten lek nie jest dopuszczony do stosowania w karmie dla zwierząt,  więc nie powinien się w niej znajdować. Mając to na uwadze, CVM nie zamierza podejmować żadnych szczególnych starań w celu wykrycia, czy egzekwowane jest prawo oraz czy Pentobarbital znajduje się
w karmach”.
CVM/FDA twierdzi, iż stężenie tej substancji w karmie jest na tak niskim poziomie, iż nie powinno to stanowić problemu.
Dr Tamara Hebbler z Healing Hope Animal Clinic w San Diego w Kaliforni jest tym faktem zaniepokojona. Poprzez karmienie zwierząt pokarmem zawierającym chociażby śladowe ilości Pentobarbitalu, Hebbler stwierdza, iż „może to spowodować, że powolne, przewlekłe choroby zwyrodnieniowe pojawią się znacznie, znacznie szybciej”.

Wraz z lekiem stosowanym w eutanazji zwierząt w karmie, możesz tam także znaleźć dodatki, konserwanty, witaminy oraz mieszanki mineralne, które są zazwyczaj dodawane w znacznie większych ilościach niż to konieczne, ponieważ ich przetwarzanie może pogorszyć działanie tych suplementów.
Obecnie producent karmy Royal Canin odpowiada przed pozwem zbiorowym na kwotę 50 milionów dolarów
w imieniu właścicieli zwierząt domowych, którzy twierdzą, iż niektóre z karm firmy Royal Canin zawierają zbyt duże ilości witaminy D, co przyczynia się do chorób i śmierci zwierząt.

W ostatnich latach pojawiło się wiele zgłoszeń o zgonach zwierząt spowodowanych zanieczyszczeniami żywności mycotoksynami, powodowanymi przez grzyby znajdujące się na ziarnie. Jedna z mycotoksyn – vomitoksyna – może powodować u zwierząt wymioty i biegunkę, rzadziej może doprowadzić do  śmierci. Toksyna ta była przyczyną wycofania Nature’s Recipe w 1995r. W grudniu 2005 roku, aflatoksyna, śmiertelna forma mycotoksyny, została znaleziona w karmie produkowanej przez Diamone Pet Foods. Firma wycofała 34 miliony funtów (15 422 000kg. – przyp. MW) zanieczyszczonej żywności dla psów i kotów, która i tak zabiła 100 psów.
Według American Veterinary Medical Association, Diamond Pet Foods naruszyła wytyczne firmy dotyczące testów na zawartość aflatoksyny i przez to wysłała do sklepów skażony produkt. W liście z FDA Diamont otrzymał informację, iż w pobranych próbkach „ujawniono stężenia aflatoksyny na poziomie od 90 do 1851ppb” (ppb – parts per bilion- części na miliard 1·109, ang. bilion – przyp. MW). Granicą akceptowalności jest poziom 20ppb. Ludzie stracili ukochane zwierzęta, ponieważ firma wybrała łatwiejszą drogę i nie przebadała swojego pokarmu.

Podsumowanie

W marcu 2007 roku nastąpiło największe zamieszanie w historii branży.  Menu Foods, kanadyjska firma, wycofała ponad 60 milionów puszek i saszetek mokrej karmy, które zostały rozproszone po całej Ameryce Północnej.
Iams, Eukanuba i Nutro byli zamieszani w skandal.  Dodatkowo Nestle Purina, Royal Canin, Diamond Pet Foods  oraz Hills Pet Nutrition zostały dodane do tej listy, a na początku kwietnia niektóre suche pokarmy i przysmaki także zostały skierowane do wycofania.
Sunshine Mills i Del Monte wycofały ciastka i inne przysmaki dla psów.  W sumie około 153 marek karm i przysmaków dla zwierząt zostało zdjęte z półek. Natural Balance, firma, która przez wielu była uważana za symbol jakości wycofała również linię swoich produktów. Powód? Gluten pszenny oraz koncentrat białka ryżu były skażone melaminą – substancją używaną do produkcji akcesoriów kuchennych oraz, w Chinach, jako nawóz.

Melaminę dodaje się do pszenicy i ryżu, aby zwiększyć poziom białka. Dwie amerykańskie firmy importowały zanieczyszczoną pszenicę i ryż z Chin i dalej przekazywały ją do firm w Ameryce Północnej. Liczba raportów stwierdzających śmierć lub choroby zwierząt są różne, w zależności od źródła, wahają się od 16 do powyżej 3000.

Później, w czasie dochodzenia, zespół z Uniwersytetu w Guelph znalazł kwas cyjanurowy i melaminę
w tkankach, nerkach i moczu zakażonych zwierząt (kwas ten jest stosowany jako stabilizator w basenach).
„Wzięliśmy pierwszy z brzegu mocz kota, dodaliśmy do niego trzy krople melaminy i trzy krople kwasu cyjanurowego i otrzymaliśmy identyczne kryształy jak te, znalezione w nerkach badanych kotów”, powiedział Brent Hoff, toksykolog i patolog.
Okazało się również, iż Nutrition of Ogden z Utah, przetwarzająca żywność dla różnych firm, dodawała zanieczyszczone białko ryżowe do produktów bez wiedzy samych przedsiębiorstw.

Rozmawiałam z wieloma ludźmi, którzy twierdzą, iż przemysł spożywczy nie użyłby zanieczyszczonych składników w karmie dla zwierząt, ale powoli zaczynają oni także patrzeć na skład tego, co podają swoim zwierzętom. Ilość stwierdzeń raka wątroby i nerek, chorób autoimmunologicznych, alergii i problemów ze skórą w ostatnich latach wzrosła. Rachunki za weterynarzy, pranie mózgu w wykonaniu przemysłu sprawia, iż uważamy, że podając psu jedzenie dla ludzi, wpływa to na niego niekorzystnie. Nikt nie zaleca podawania psu fast-foodów, ale nie ma nic złego w dzieleniu się w pełni zbilansowaną dietą z naszym zwierzakiem. Nie chciałbyś jeść codziennie tego samego pokarmu z jednego worka, więc nie zmuszaj do tego swojego czworonoga.

Ann Martin jest autorem Food Pets Die For (NewSage Press, 2003) oraz Protect Your Pet (NewSage Press, 2001). Nowa wersja Food Pets Die For ukazała się w grudniu 2007 roku).

Tekst oryginalny: http://www.earthisland.org/journal/index.php/eij/article/whats_killing_our_pets/

Michał W.

Specjalista chemii wody, miłośnik wykorzystania fitoremediacji w oczyszczaniu wód. Związany z zoologią od ponad 10 lat, z wykształcenia chemik. Autor artykułów traktujących o chemii i mikrobiologii w środowisku wodnym. Zwolennik łączenia zalet i korzyści akwariów typu 'low-tech' i 'high-tech'. Zawsze otwarty na nowe pomysły i projekty.
czytaj